poniedziałek, 27 października 2014

Rozdział 54 ,,Marzenia się spełniają,ale nie wszystkie..."

German-Kochanie jesteś już,ja wyjechałam w Nowego Yorku już wczoraj późnym popołudniem a czemu masz taką minę ?
Violetta-To co Ci powiem Cię tylko zdenerwuje więc nie chce Cię denerwować.
German-Hej Violu,jestem twoim tatą masz mnie możesz mi powiedzieć wszystko.Bardzo za tobą tęskniłem kiedy byłem w szpitalu nie miałem Ciebie a teraz Cię znów mam i chce,żeby było wszystko dobrze między naszymi relacjami
Violetta-Chcesz wiedzieć co mi jest ? Chcesz ? To powiem.Zerwałam z Leonem..Tato,Leon wyjeżdża z Buenos Aires i wraca do Meksyku...Zostanę sama.Znów stracę kolejną bardzo ważną mi osobę ! Nie chce tracić osób,które naprawdę lubię i kocham ! Nie chcę...A Leona stracę już za niedługo.Zerwałam z nim bo pomyślałam,że tak będzie lepiej.A wcale nie jest lepiej,jest tylko gorzej.Brakuje mi go,tęsknie za nim rozumiesz ? Nie chce być sama bez niego.On jest sensem wszystkiego co mnie spotkało w Buenos Aires liczy się tylko on a go nie będzie ze mną codziennie,codziennie będę wstawała wiedząc,że go nie zobaczę.Nie chce tak żyć uwierz mi.Przepraszam ale idę do swojego pokoju.Jestem zmęczona po podróży dobranoc.
German-Violu porozmawiajmy... 

Byłam już gotowa pójść spać ale brakowało mi Leona.Wogóle go nie czułam,nie rozmawiałam z nim tak długo.Wzięłam laptop z biurka i zaczęłam oglądać nasze wspólne zdjęcia.Wspomnienia były naprawdę bardzo mocne.Nie wiedziałam,że rozstania mogą tak bardzo boleć.Ale bardziej boli mnie to,że go stracę...Inni rozstawają się z różnych przypadków np. się nie dogadowują,jeden z partnerów zdradził swego partnera lub jeszcze inne historie...Ale ta historia nie miała by końca ! Gdyby nie wyprowadzka Leona...A co jest najsmutniejsze ? Że nie mogę nic zrobić... Chciałabym móc go zatrzymać przy sobie,żeby ze mną mieszkał i spali razem w jednym łóżku.Marzenia....Chciałabym zostać jego żoną,żoną Leona Verdasa i nazywać się Violetta Verdas i mieć dzieci z Leonem.Synka,bardzo chciałabym mieć synka i nazwać go tak  jak jego ojciec.Taki mały Leonek heh to by było wspaniałe mieć rodzinę z mężczyzną swego życia.Leon też bardzo chciał by kiedyś założyć ze mną rodzinę.Dobrze Violetto idź spać a nie znów marzysz.... Jednego się nauczyłam,że marzenia się spełniają.Ale nie wszystkie....

piątek, 24 października 2014

Rozdział 53 ,,Po wielu terypetiach znów w Buenos Aires"

Szybko wybiegłam z sali prowadzącej wywiad i udałam się w stronę wyjścia...Żałuję tylko,że zawiodłam tak wiele osób.Marrottiego,któremu chciałam pokazać i udowodnić,że ten koncert będzie jednym z najlepszych.Chciałam też pokazać tacie,że może być ze mnie dumny.Że idę za głosem serca mamy,ale nie bo mnie powstrzymano.Nie umiem,nie umiem pokonać tego problemu.Zawsze walczę z problemami i walczę bez końca,walczę i nie poddaję się ale tym razem było inaczej.Ja tracę już siły,przestaje walczyć i śpiewać.Jest ze mną coraz gorzej...Przechadzałam się cały dzień po mieście.Wróciłam do hotelu późnym wieczorem ale w środku nikogo nie było.Pewnie wszyscy świętowali w restarucacji z okazji udanego koncertu ale ja nie miałam się z czego cieszyć.Otworzyłam więc mój pamiętnik i zaczęłam w nim pisać...

Dlaczego ? Dlaczego musi być tak trudno ? Myślałam,że miłość to coś co daje siłę by iść dalej,by nie poddawać się ale myliłam się...Miłość to jest także ból przez,który przechodzimy.Miłość postrzegana jako piękna i najpiękniejszym uczuciem oraz słowem na świecie czasami rozczarowuje i okazuję się zła i smutna jak np. moja...Nie sądziłam,że moja historia miłosna zakończy się w taki sposób.Ja nie chce ! Ja kocham Leona,uświadomiłam sobie w te wakacje jak bardzo trudno jest bez niego żyć...Nie chciałam być jednak z Tomasem,jednak go nie kochałam.Kochałam go po przyjacielsku,na sposób prawdziwego przyjaciela ale nie chłopaka.Okej Violetta tylko się nie rozczaruj...Ale nie już za późno już dawno się rozczarowałaś...Rozczarowałaś się życiem Violetto ! Ale czemu ? Ja nie...Ja nie daje rady...Muszę wrócić do domu.Dobrze,że już jutro wczesnym rankiem wracamy do Buenos Aires.Wyruszałam z niego taka szczęśliwa,rozpromieniona,pełna entuzjazmu i pewna,że wrócę z nowymi marzeniami  i spełnionymi marzeniami,które wydarzą się w Nowym Yorku na scenie.Wszystko miało jednak inny scenariusz,najwidoczniej takie jest przeznaczenie.Ale czemu życie wybrało tak,że muszę być z dala od Leona ? Mam być sama ? Całe życie byłam sama,całe życie,dzieciństwo przeżyte w wielkich domach jak "pałacach"...Żyć jak "księżniczka" ale gdzie książe ? Wyzwolił mnie ! Wyzwolił mnie z mej wieży.Pojawił się,rozkochał mnie we mnie a ja go stracę na zawsze ? Znów mam wrócić do szarej,smutnej wierzy ? Okej ja idę spać.Nie chce dłużej słuchać mych myśli i rozbitego serca,które błaga o pomoc...Mam nadzieję,że wszyscy bawili się dobrze i nieźle uczcili te święto i cały koncert czyli Violetta na żywo...Miałam być główną bohaterką a okazałam się totalną porażką...Dobrze,że był mój tata,który z nikąd pojawił się na koncercie i zaśpiewaliśmy jego piosenkę.Dzięki niemu mam chociaż jedno,dobre wspomnienie z koncertu.


*Już następny dzień,Siedzę w samolocie  sama.Wolałam sama,porozmawiałam z dziewczynami i zrozumiały mnie,Widziałam Leona też siedział sam,wyglądał na smutnego...Po 6 godzinach lotu wylądowaliśmy w Buenos Aires ! Tak się cieszyłam,że nareszcie wróciłam do mojego ukochanego miasta,świata.Zamówiłam taxówkę i po 10 minutach znalazłam się przed moim domem.Strasznie się cieszyłam z powrotu do mojego domu bo w nim tyle się wydarzyło...Niosę w nim dobre i zarazem złe wspomnienia ale to miejsce jest jednym z moich najbliższych miejsc,jest w nim tata,Angie,Ramallo i kochana Olga ^_^ Dobrze no to wchodzę.

niedziela, 19 października 2014

Rozdział 52 ,,Ja kocham Leona Verdasa."

Szybko wybiegłam z koncertu...Cała zapłakana i w wielkim wstydzie.Wszyscy,którzy się zjawili na koncercie zobaczyli mnie taką zapłakaną jakby coś złego mnie spotkało...Pośpiesznie przebrałam się w swoje rzeczy i uciekłam z koncertu nie warząc na to co powiedzą inni...Teraz się tylko bałam.Nie wiedziałam co mam robić.Chodziłam po mieście.Znalazłam się w czterech różnych parkach w każdym usiadłam na jednej z ławek i zaczęłam myśleć o Leonie i płakałam...Nie wiedziałam czy mam teraz wykorzystywać czas z Leonem bo w końcu on tak zniknie...Nagle zniknie i się nie pojawi,czy mam być zła ? A może smutna jak teraz i płakać,płakać i płakać...Nie wiem.Zaszłam do hotelu w późną noc,po cichu na palcach wskradłam się do pokoju i położyłam się do łóżka.Rano obudziłam się wcześniej niż wszyscy bo wolałam sobie jeszcze to wszystko poukładać w głowie.Wybrałam się do parku przed hotelem i zaczęłam pisać w pamiętniku to co czuję.Teraz.Podeszła do mnie Francesca... 
Francesca-Violu nareszcie Cię znalazłam.Co się wczoraj stało ? Myślisz cały czas o Leonie prawda ? 
Violetta-Francesca to trudniejsze ode mnie...Próbuje o tym nie myśleć ale to samo wraca do głowy i jakbym starała się myśleć o czymś innym i zajmować czymś innym to i tak o tym myślę.Nie chce tak,ja już nie chce tak żyć.Leon odchodzi,co mam zrobić ? Cieszyć się z tego ? Jest mój,moją prawdziwą miłością to chyba widać prawda ? 
Francesca-Słuchaj też myślałam przez wczorajsze popołudnie o tym wszystkim i tak przemyślałam,że nie powinnaś być na niego zła.On niedługo wyjeżdża i chcesz się z nim rozstać jako pokłóceni ? 
Violetta-No nie...Nigdy nie chciałam,żeby było między nami źle,ale posłuchaj mnie on i tak odejdzie.Nic tego nie zmieni a ja zostanę sama.Nic mi się już nie chce,śpiewać,tańczyć ani żyć...Bez Leona nic nie ma sensu tylko tyle narazie... 
Francesca-Violu wczoraj tak się martwiłam,że coś Ci się stało więc nie chce myśleć tak drugi raz.Chodź pójdziemy razem :)
Violetta-Gdzie ?
Francesca-Nie pamiętasz ? Dziś jest wywiad w sprawie koncertu
Violetta-Aaa Leon właśnie mi mówił o nim a jutro już jedziemy...
Francesca-Tak i musimy jutrzejszy dzień jak najlepiej wykorzystać ^^
Violetta-Bawcie się wszyscy sami ja będę w pokoju i będę oglądała telewizję :)
Francesca-I teraz chcesz tak się zamknąć w sobie ? Przecież normalnie byś chciała śpiewać z nami,bawić się Violu nie zamartwiaj się boję się o Ciebie...
Violetta-Nie martw się Fran wszystko będzie dobrze.Okej idę na ten wywiad ale pójdę sama muszę coś przemyśleć...
Francesca-Violu nie za długo zostajesz sama ?
Violetta-Uwierz na razie jest mi to potrzebne :) To hej widzimy się na miejscu.
(Francesca ma chyba rację z tym,że powinnam spędzać teraz dużo czasu z Leonem bo w końcu on odejdzie i nie będę go miała...I mamy się pożegnać pokłóceni ? Nigdy...Porozmawiam dziś z Leonem w końcu nadal go kocham.

Alexandro-Dzień dobry Violetto chcielibyśmy najpierw z tobą porozmawiać gdyż wczoraj w niespodziewanym momencie rozpłakałaś się na scenie co się takiego wydarzyło ?
Violetta-Przepraszam ale nie chciałabym o tym gadać... 
Alexandro-Violu spokojnie to wywiad,który nie będzie zamieszczany w telewizji tylko w gazecie.Będziemy zadawali Ci pytania na,które odpowiesz a moi ludzie notują i będą w gazecie twoje słowa więc co się wydarzyło ?
Violetta-No ależ jesteście uparci... Powiem w skrócie i jednym słowem.Mam problemy w życiu.Wszystko było dobrze i pięknie aż stało się coś co wszystko zmieniło.Życie straciło barwy.Było kolorowe,jasne i piękne a stało się w jednym momencie złe,brzydkie,motywujące do płaczu i użalania się nad sobą.
Alexandro-Oglądaliśmy wywiad przed koncertowy z backstag'u i byłaś na nim przytulona z jakimś chłopakiem,chłopak nazywał się Leon Verdas.Powiedzieliście,że jesteście parą od kilku dni,jakie uczucia do niego żywisz ?
Violetta-Kocham go.Kocham Leona Verdasa jest dla mnie wszystkim...Ale ostatnio,znaczy wczoraj... Przepraszam lecą mi łzy i nie chce dalej o tym mówić.
Alexandro-Przynieście chusteczki ! Wporządku chyba to nie był odpowiedni temat na rozmowę.A jakie towarzyszą Ci relacje z koncertu ? (Patrzałam się na tego pana i płakałam...Rozpłakałam się kiedy na niego patrzałam widziałam twarz Leona,który pytał się mnie czy go kocham,czy chce spędzić z nim życie i nagle przypomniało mi się jak dowiedziałam się,że Leon wyjeżdża.Zaczęłam płakać i wybiegłam z wywiadu...)
Alexandro-Violetta !


czwartek, 16 października 2014

Rozdział 51 ,,Przepraszam Cię Leon ale to koniec."

Leon-Violu zobacz Ci ludzie biją dla nas oklaski.Kochanie Kocham Cię...Violetta gdzie biegniesz ?
Francesca-Leon wy zaśpiewaliście razem piosenkę o boże wyszło wam tak wspaniale <3 Violetta Ciebie kocha,łączy was muzyka to widać.Nie mogła się powstrzymać i zaśpiewała z tobą waszą piosenkę i uratowałeś ją w ostatniej chwili...
Leon-Ale teraz uciekła.Boję się,że będzie mną teraz gardziła i wyżywała się bo nie rozumie że to wszystko nie moja wina z tą przeprowadzką...
Francesca-Muszę z nią porozmawiać po koncercie.Zaraz wchodzimy z "Hoy Somos Mas" myślisz,że będzie chciała ?
Leon-Francesca nie wiem...Cholernie się martwię.Nie rozpoznaje Violetty w tym statnie,nigdy jej jeszcze takiej nie widziałem.
Francesca-Strasznie martwię się o nią.Ale ty naprawdę wyjedziesz i co ? Ona się załamie jeszcze bardziej a była taka szczęśliwa...O czekaj wychodzi z garderoby.
Leon-Violetta czemu wybiegłaś ?
Violetta-O Leon dobrze,że Cię widzę.Musimy porozmawiać.Zdałam sobie sprawę z kilku rzeczy,że łączy nas muzyka.Ona nas łączy i wypełnia nasze serca muzyką i miłością.Jeszcze wczoraj byłam najszczęśliwszą dziewczyną na świecie ale już taka nie będę...I że już nigdy nie będziemy szczęśliwi.Będziemy rozdzieleni po różnych stronach świata i nie mów,że są różne sposoby komunikacji sto,tysiąc,dwa tysiące ale nie ma takiego że będę Ciebie codziennie widziała.Dlatego podjęłam decyzję.Przepraszam Cię Leon ale to koniec.Z nami koniec jesteśmy teraz dla siebie tylko znajomymi.Przepraszam Cię,ale już idziemy z dziewczynami zaśpiewać nasza wspólną piosenkę tak więc pa...
Leon-Ale Violetta zaczekaj ! Ty mnie nadal kochasz ! Czemu chcesz zerwać skoro tylko wyjeżdżam ?
Violetta-Tylko ? Dobra pa nie rozmawiam z tobą już więcej...

,,Planeta dziewczyn eksluzywna kluczem są uśmiechy kodem przyjaźń.Planeta dziewczyn eksluzywna kluczem są uśmiechy kodem przyjaźń..." 
Violetta-Przepraszam was bardzo...Bardzo...Bardzo was wszystkich kocham ale zrozumcie mnie.Mam trudny okres w życiu i przepraszam,że was zawiodłam...
Fani-Violetta kochamy Cię ! 
Violetta-Ja też was kocham.Kocham za to,że przyszliście i śpiewaliście z nami.Za to,że walczycie i podobają wam się nasze choreografie taneczne,piosenki,my.Ale zawiodłam was przepraszam ale idę...Dziewczyny śpiewajcie dalej ja idę odpocząć...

Rozdział 50 ,,Pomogę Ci"

Leon-Violetta czemu uciekasz ? 
Violetta-Leon odejdź...Proszę Cię zostaw mnie.
Leon-Wiedziałem,że jak się dowiesz to zachowasz się właśnie w ten sposób jak teraz.Ale kochanie ja jestem i nigdy Cię nie zostawię.
Violetta-Nie zostawisz ? Właśnie,że zostawisz.Znów zostanę sama.Nie chce być sama.Słuchaj bez Ciebie życie nie będzie takie samo.Bo ty stanowisz dużą część jego.To właśnie ja Ciebie pokochałam.Moje serce Ciebie wybrało.Kiedy jesteśmy już razem obaj szczęśliwi,ja w życiu jestem najbardziej szczęśliwa niż nigdy dotąd i dowiaduje się,że mnie zostawisz i już nigdy nie wrócisz do Meksyku ? Jak ty byś się czuł jakbym powiedziała Ci,że odchodzę ? Teraz w tym najlepszym momencie ? Jestem tylko człowiekiem zrozum mnie.Jeśli chcesz mnie zostawić to zostaw ja będę sama i w końcu się z tym pogodzę a teraz idź.

Leon-A co z twoim koncertem ?
Violetta-Wystąpie na nim.
Leon-Ale jesteś cała zapłakana,roztrzęsiona.Nie zaśpiewasz na koncercie powiem Pablo...
Violetta-Nie ! Zaśpiewam na koncercie czy Ci się to podoba czy nie.Zaśpiewam,moja mama zaśpiewała by na moim miejscu.Ona nigdy się nie poddawała.
Leon-Violetta...
Violetta-Co Violetta ? Co ?! Idę już na scenę,wszyscy krzyczą moje imię tak więc narazie Leon...
Francesca-Leon i co ?
Leon-Jest cała roztrzęsiona,sama nie wie co robi.Ona nie da rady wystąpić teraz na przedstawieniu,nie wiem co zrobić...
Francesca-Trzeba ją powstrzymać zanim wejdzie na scenę ! 
Leon-Masz rację tylko,że ona już weszła i leci melodia do "Soy Mi Mejor Momento".
Francesca-Boże ona tam stoi...Płacze Leon...
Leon-Zaczekaj,pomogę jej
Francesca-Leon co chcesz zrobić ? Szybko biegnij !

poniedziałek, 13 października 2014

Rozdział 49 ,,Zostaw mnie."

Violetta-To prawda ? To prawda co właśnie teraz usłyszałam ? Powiedźcie,że to nieprawda...Powiedźcie ! Zaprzeczcie ! No na co czekacie ?
Francesca-Violu uspokój się,porozmawiajmy wszyscy na spokojni...
Violetta-Leon odjeżdżasz tak ? Wyprowadzasz się od nas ? Spowrotem do Meksyku ? Proszę zaprzecz...
Leon-Violetta to prawda.Odjeżdżam i nie wiedziałem jak Ci to powiedzieć...
Violetta-Od jak dawna o tym wiesz ?
Leon-Od jakiegoś niecałego miesiąca...
Violetta-Zostaw mnie.Nie chce już nikogo ! A na pewno nie Ciebie Leon...Myślałam,że mnie kochasz a ty zostawiasz.Zawsze muszę się zawieść na życiu prawda ? Zawsze coś nie wyjdzie.Nigdy nie jest różowo.Wiedziałam,że nie może być tak fajnie...Że jesteśmy razem,jestem szczęśliwa wreszcie a tu okazuje się że to wszystko to jeden wielki żart ? Że nie będziemy już razem ? 
Leon-Violetta porozmawiamy o tym później.Szykuj się zaraz masz koncert.
Violetta-Nie.Później już nie porozmawiamy...Zostaw mnie.Muszę się szykować na razie..
Francesca-Już o wszystkim Viola się dowiedziała i jest gorzej niż myślałam.Gorzej to zniosła niż ty sam.I co teraz zrobisz ?
Leon-Nie wiem...Ona już nie chce nikogo teraz będzie najgorzej bo zaraz ma koncert a cała jest w nerwach i zapłakana.Pójdę do niej
Francesca-Idź,porozmawiaj z nią ja pogadam z Violką później trzeba jej wytłumaczyć że to nie twoja wina i że ją naprawdę kochasz i żaden wyjazd nie ma z tym z nic wspólnego.
Francesca-Okej lecę Fran.

Violetta-(Cała zapłakana siedziałam na krześle...Super nie mogę w to uwierzyć super...Dziękuje ! Zaczęłam walić w biurko...Nagle usłyszałam pukanie do drzwi powiedziałam -otwarte...)
Leon-Violetta słuchaj porozmawiajmy,nie denerwuj się tylko porozmawiajmy jak dwoje normalnych ludzi.
Violetta-Wporządku słucham Cię.
Leon-Kocham Cię prawda ? Widzisz to,że Cię kocham ? 
Violetta-I co dalej ?
Leon-Wiesz,że Cię kocham najmocniej w świecie i zrobiłbym wszystko,żeby Cię uszczęśliwić zwłaszcza teraz.Słuchaj nie ja zaplanowałem ten wyjazd do Meksyku tylko rodzice...Mama chce wrócić do rodziny a ja jako syn muszę przecież jechać z nimi.Próbowałem z nimi porozmawiać na temat tego wyjazdu,że co ty na to wszystko powiesz kiedy się dowiesz no ale mama chce jechać.Ale ona bardzo Cię lubi i wie,że byś cierpiała o wieści o tym  że się wyprowadzamy.
Violetta-No i jak widzisz cierpię...Ze wszystkich najbardziej.To wszystko co chciałeś mi powiedzieć ?
Leon-Kochanie...
Violetta-Zamknij się.Nie chce Cię więcej słuchać,oglądać.Proszę Cię wyjdź...
Leon-Ale...
Violetta-Wyjdź !
Leon-Nie możesz w tym stanie wyjść na koncert i zaśpiewać Violetta kochanie martwię się o Ciebie proszę może powiem Marrottiemu,że zaśpiewam teraz ja moją piosenkę a ty wejdziesz po mnie.Musisz ochłonąć i się uspokoić.
Violetta-Niczego nie potrzebuję.Muszę wyjść i zaśpiewać,nie mogę się poddać i porzucić muzyki przez coś lub przez kogoś.A na pewno nie przez Ciebie.
Leon-Czyli jestem teraz dla Ciebie niczym,tak ?
Violetta-Proszę Cię wyjdź i nie oglądaj mnie takiej...
Antonio-Violetta teraz twoja kolej kochana :') Idź szybko wszyscy już krzyczą "Violetta,Violetta ! " Czekają na Ciebie.
Violetta-Tak Antonio już idę...
Antonio-Stało Ci się coś ? Płaczesz ? 
Violetta-Przepraszam...
Antonio-Violetta gdzie biegniesz ? Violu musisz teraz zaśpiewać gdzie biegniesz ?
Leon-Dogonię ją,zaraz wracam.

sobota, 11 października 2014

Rozdział 48 ,,Błagam...To nie może być prawda..."

Obudziłam się wcześnie nad ranem obudził nas wszystkich krzyk Marrottiego,który oznajmił nas,że zaraz mamy wywiad.Jest zmiana planów i o wywiadzie jedziemy na drugą część koncertu.Dotarliśmy na miejsce.Przed nami był wielgaśny budynek z tysiącami okien i drzwi.Weszli do środka a na zewnątrz dobijaly się tumy aparacji.Każdy był nas ciekawy,nie wiedziałam że możemy zdobyć taką dużą popularność ^_^
Derek-Witajcie drodzy !
Violetta-Dzień dobry panu :)
Derek-Nie panu,panu mówcie mi Derek.Dobierają się do was tłumy z aparacji,ludzie od gazet i różnych firm...Jak się czujecie z tym,że macie naprawdę sporą ilość fanów ?
Violetta-To bardzo wspaniałe uczucie,że ktoś lubi nas i naszą muzykę.Widzowie naprawdę bardzo motywują,żeby śpiewać zwłaszcza jeśli są to dobrzy widzowie i pozytywnie do nas nastawieni. 
Derek-A ty Leon jak się czujesz ? ^^
Leon-Na pewno bardzo dobrze.Wczoraj zobaczyłem komentarze na stronie You-Mixa że podobał się wszystkim koncert.Było to naprawdę bardzo dobre uczucie bo w przygotowanie takiego Show włożyliśmy dużo pracy i wysiłku,żeby wyszło jak najlepiej .
Derek-Violetta nie ukryje tego,że widzę jak ciągle spoglądasz się na Leona Verdasa i uśmiechasz się do niego ^^ Oglądałem transmisję Leona Verdasa jak był w Fans Word powiedziałeś Leon,że jesteście prawdą to prawda ?
Violetta-Tak,może to zabrzmieć śmiesznie ale jesteśmy ze sobą od naprawdę całkiem niedawna choć kochaliśmy się cały czas.Jest to skomplikowana historia ale zakończyło się szczęśliwym heepy endem ^_^
Derek-Podobno macie dziś zaśpiewać piosenkę o miłości,jest to duet i piosenka ma nas naprawdę bardzo poruszyć...Co powiecie na temat piosenki ?
Violetta-Jeśli chodzi o powstanie tej piosenki to miała ona wspaniałą historię.Napisałam Leonowi walentynkę i słowa tej dzisiejszej piosenki i te słowa przetworzył w słowa do piosenki a potem razem skończyliśmy pozostałe zwrotki i tak powstała nasza piosenka ^_^
Derek-Dziękujemy za spędzony czas i za udzielony wywiad ! Państwu dziękujemy ! Spotkamy się jutro i będzie wywiad na temat odbytego dzisiejszego koncertu i powiemy sobie o tej tajemniczej piosence "Neustro Camino " ^^ Na razie ! (Kiedy skończył się wywiad z naprawdę fajnym mężczyzną Derekiem udaliśmy się szybko busem na miejsce koncertu.Teraz wchodził Leon z jego kawałkiem "Vor Por Ti".Szybko się przebrałam i podekscytowana weszłam na scenę zaśpiewać moją piosenkę "Como Quieres".
Leon-Kochanie trzymaj się.
Violetta-Leon nieźle wymiatałeś na scenie ! Zwłaszcza w scenie z deskorolką ! Okej lecę bo już wszyscy czekają aż wejdę na scenę i dla nich zaśpiewam to zaraz wracam ^^

,,Jak chcesz żebym Cię kochała jeśli kocham Cię a ty nie chcesz,żebym Cię kochała tak jak chcę Cię kochać ! Jak chcesz żebym Cię kochała jeśli kocham Cię a ty nie chcesz,żebym Cię kochała tak jak chcę Cię kochać ! Jak chcesz żebym Cię kochała jeśli kocham Cię a ty nie chcesz,żebym Cię kochała tak jak chcę Cię kochać ! "



Franesca-Aj Violu to było naprawdę dobre ! Ty w tej piosence wymiatasz ! Na pewno ta piosenka spodobała się już innym bo wszyscy zaśpiewali ją razem z tobą.Okej zaraz wchodzisz na scenę z tym nowym kawałkiem "Soy Mi Mejor Momento".
Violetta-Dziękuje,tak nie mogę się już doczekać ! Ten koncert ma w sobie coś "magicznego" bo normalnie ja się czuje jakbym latała...Jestem taka szczęśliwa,że nie wytrzymuję ^^ 
Francesca-Violu przyniesiesz mi wody ? Ja ubiorę się i przygotuje do występu...
Violetta-Jasne Fran,zaraz wracam ^_^

Leon-Francesca nie wiem jak powiedzieć to Violettcie...
Francesca-Musisz wyznać jej prawdę.Kiedy chcesz jej to powiedzieć ? Tydzień przed wyjazdem ? 3 dni,dzień ? (Szłam już butelką soku pomarańczowego do Fracesci kiedy podchodziłam do Fran zobaczyłam ją rozmawiającą z Leonem,gadają o jakieś tajemnicy...Co ?! Nic nie rozumiem.Czego mi Leon nie powiedział ?)
Leon-Jak mam wyznać prawdę Violettcie,jak ?! Jak mam jej powiedzieć,że wyprowadzam się spowrotem do Meksyku i że już nigdy nie będziemy razem...Jak ?!
Violetta-Co ?! Co wygadujecie...! Co to to wszystko ?! No co ?! Le...Leo...Leooon (Cała w sekundzie się rozpłakałam...Nie potrafiłam już nawet mówić...Byłam cała pomazana w łzach...) Leon to prawda odjeżdżasz spowrotem do Meksyku ?!

Rozdział 47 ,,Dziękuje,że jesteście"

Violetta-Cześć,witajcie ! Jestem  Violetta a wy znajdujecie się na naszym koncercie ! Jesteście gotowi na kolejne niespodzianki ? (Nagle usłyszałam tysiące głosów krzyczących "tak !" ) Chciałabym wam też podziękować,że jesteście tutaj i przyszliście na nasz koncert.Włożyliśmy w niego dużo wysiłku i pracy.Zaśpiewamy wam jeszcze kilka innych piosenek już za moment usłyszycie piosenkę o dziewczynię,która kocha chłopaka lecz ten jej nie kocha i pisze piosenkę o tym co do niego czuję.Mam nadzieję,że piosenka się spodoba i do zobaczenia za chwilę ! 
Violetta-Tatusiu ! Co ty tu robisz ?
German-Jak widzisz twój tata szybko wyzdrowiał i wrócił do zdrowia.Rozmawiałem z Leonem i zorganizowałem lot do Nowego Yorku tutaj na koncert,żeby z tobą zaśpiewać i żebym mógł tobie towarzyszyć w tym wielkim dla Ciebie dniu.Tak samo robiłem z twoją mamą.Zawsze grałem jej na pianinie a ona śpiewała.
Violetta-Tak ? O rety jesteśmy jednak do siebie bardzo podobne z mamą w tym co robimy :) To bardzo miłe,że mi to powiedziałaś coraz więcej zyskuje pamięci o mojej mamie i czuję,że jest ze mną dziś,teraz.Dziękuje.Okej tato muszę lecieć przebrać się bo zaraz idę zaśpiewać następną piosenkę.
German-Okej leć powodzenia kochanie.



Leon-Violu byłaś wspaniała...Nie mogę się doczekać jak jutro zaśpiewamy naszą piosenkę ^_^
Violetta-Jutro ?
Leon-Tak koncert jest podzielony na dwie części.Teraz wchodzi Ludmiła z "Destinada a Brillar" i jedziemy do hotelu...
Violetta-Ooo to fajnie.Leon ten koncert jest wspaniały,ta publiczność...Czułam tą siłę,energię było wspaniale mogłabym tak codziennie ^_^ Jutro będzie wyjątkowy dzień nasza piosenka heh :) A kiedy jedziemy do Buenos Aires ?
Leon-Rozmawiałem z Marrotti i powiedział,że jutro dajemy koncert po koncercie jedziemy w jedno miejsca i tam będzie wywiad jakieś Studio to będzie i będzie to wywiad Online i będzie to w telewizji.No ogólnie mówił o tym wywiadzie i chyba jedziemy gdzieś pojutrze.
Violetta-Ciekawie będzie :) 
Marrotti-Dobrze,zbieramy się ! Jedziemy do hotelu !
Violetta-Marrotti ja nie jadę idę się przejść muszę coś przemyśleć i odpocząć :)
Marrotti-Okej ale zadzwoń do mnie za 30 minut...
Violetta-Okej dziękuje ! 

Oczywiście skłamałam...Nie muszę nic przemyśleć ani odpocząć...Ja tylko chce na chwile iść w mój świat...Świat Violetty.Jestem szczęśliwa nie wiedziałam,że zaznam szczęścia w miłości.A jednak wszystko potoczyło się inaczej niż sobie to wyobrażałam.Leon mnie kocha,kochał od początku,przeżyliśmy wspaniałe chwile.Mamy własną piosenkę,którą jutro zaśpiewamy na koncercie i do tego obiecał,że będziemy ze sobą na zawsze na dobre i na złe...Że nic nas nie rozdzieli ! Oglądam na telefonie nagraną transmisję koncertu na,którym śpiewałam "Como Quieras" ach te wspomnienia z tą piosenką...Napisałam ją kiedy to byłam sama i czułam się odrzucona.A teraz jestem z Leonem i nic ta piosenka nie ma z nami wspólnego.Z tego się cieszę.Okej Violetta uspokój się  bo tryskasz szczęściem ! I tak minął ten dzień.Pełny wrażeń i emocji.Mój tata wyzdrowiał i wrócił do zdrowia i przyleciał do Nowego Yorku,żeby wystąpić ze mną na koncercie,Leon mnie kocha,zaśpiewałam piosenki i zostałam nagrodzona gorącymi oklaskami i miłymi komentarzami.Wszystko układa się dobrze ^_^ Ciekawe co jutro...

czwartek, 9 października 2014

Rozdział 46 ,,Soy Mi Mejor Momento"

Swoje ust maluję czerwoną szminkę.Oczy mam pomalowane lekkim różowym makijażem.Pełno wszędzie makijażystek i różnych osób zajmujących się moimi włosami,twarzą.Widzę blask reflektorów które padają na scenę na,której dziś zaśpiewam.To będzie wspaniały dzień tylko trzeba w niego jeszcze mocno wierzyć a wszystko się uda przynajmniej tak robiła moja mama.I idę w jej ślady,chce być ją,jej potomką która będzie koncertowała za nią.Takie jest moje zadanie,cel w życiu.Wszystko się układa jestem z Leonem,tak jak moja mama była z tatą,pewnie była szalenie zakochana ciekawe co ona czuła do taty w moim wieku.Ale teraz ją rozumiem była taka młoda ale była zdecydowana,pewna siebie.Najważniejsze jest teraz,żeby przy moim boku był Leon.Najważniejsze jest teraz śpiewanie,muzyka,taniec i Leon.Ale szkoda tylko,że nie ma taty...Ja myślę o miłości mojej mamy i jego a on leży w szpitalu i może być razem z mamą w niebie...A ja zostanę z Angie jest dla mnie jak mama w końcu jest z moją mamą bardzo związane są siostrami.Pójdę zadzwonić do Angie jak z tatą...Chciałbym,żebym na scenie była pewna siebie i pewna,że tacie nic nie grozi...
Violetta-Hej Angie tu Violetta oddzwoń proszę...
Leon-Violetta co się stało ? Zaraz wychodzimy z piosenką.
Violetta-Dziś jest nasz najlepszy moment a mój tata leży w szpitalu o to chodzi...Nie wiem czy wyjdzie z tego wszystkiego.I nie chce wystąpić póki nie dowiem się co z tatą.
Leon-Kochanie wyjdź na scenę i zaśpiewaj piosenkę :)
Violetta-Leon przecież Ci powtarzam,że nie wystąpię.Nie wystąpie jednak na koncercie,nie mogę nie zrobię tego.Polecę dziś do Buenos Aires to mojego taty... !
Leon-Zobacz za siebie :)
Violetta-Leon słyszysz to ?
Leon-Co ?
Violetta-Tą melodię...To ta sama melodie,która była napisana na tym liście napisana.To ta sama ! Czekaj kto gra to ? Kto gra na tym fortepianie ?
Leon-Zobacz :)
Violetta-Niemożliwe...To przecież mój tata ! Co on tu robi ? Z skąd zna tą piosenkę ?
Leon-Rozmawiałem z twoim tatą dziś.O wszystkim widziałem on to zaplanował a piosenkę napisał w szpitalu kiedy się obudził zaczął pisać tą piosenkę dla Ciebie.Dziś przyleciał z Buenos Aires prosto do Ciebie,żeby mógł wystąpić z tobą :)
Violetta-Mogę tam pójść ? Do taty,zaśpiewać z nim ?
Leon-Tak właśnie po to przyleciał do Ciebie,leć :)

niedziela, 5 października 2014

Rozdział 45 ,,To będzie wspaniały koncert"

*Dźwięk budzika* 
Violetta-Dziewczyny...Wstajemy już już 7:00.
Francesca-O boże ! Szybko mieliśmy wstać prędzej !
Violetta-Mieliśmy wstać o 7:00 żeby się wyspać ^_^ Okej szybko do busa widzę już go zobaczcie Maxi już czeka za nami.No to dalej ! (Szybko się przebrałyśmy w ubrania i wystartowaliśmy z pokoju jak torpedy.Jechaliśmy już w Busie na nasz specjalny Koncert ! To będzie niesamowite przeżycie.
Marrotti-Okej tutaj jest wasza garderoba ! Każdy ma swoje przebrania na koncert najpierw wystartujemy z piosenką Violetty "Hoy Somos Mas" na przywitanie się z widzami.Violetta powiesz do kamery,że zachęcasz na nasz specjalny koncert,będzie to pokazane w telewizji teraz i  będziemy was teraz flimować będzie to transmisja Backstage koncertu !
Violetta-Witaj Nowy Yorku ! Tu Violetta,zapraszam was na nasz wspaniały koncert,który odbędzie się już dziś ! Mam nadzieję,że będzie wam się podobał gwarantujemy wam dobrą zabawę,emocje i wspaniałe sceny na scenie ! Zaśpiewamy nasze piosenki napisane przez nas.Niektóre są o przyjaźni,miłości każdy znajdzie w tym niesamowitym dniu coś dla siebie ! Do zobaczenia Nowy Yorku do dziś ! 
Marrotti-Idealnie ! Violetta koncert za 2 godziny jesteś gotowa aby wystąpić i zaśpiewać ?
Violetta-Tak :) To będzie niesamowity dzień tyle wrażeń i emocji,nie mogę się już doczekać i wystąpić i zaśpiewać dla widzów,którzy przyszli obejrzeć nas.
Marrotti-To własnie chciałem usłyszeć.Dobra to ty się szykuj a ja idę zajrzeć co u innych,trzymaj się !
Leon-Violetta życzę Ci wspaniałego koncertu...
Violetta-Kochanie coś ty taki nieśmiały ? Stało się coś ?
Leon-Na razie jeszcze nic się nie stało ^^ Stanie się jak wejdziesz na scenie i zabłyśniesz jak prawdziwa gwiazda skarbie.A ja mam takę lekką tremę...
Violetta-Co ? Mój odważny i pewny siebie chłopak ma tremę przed koncertem ? No coś ty :) Kochanie razem wyjdziemy na scenę i wszyscy w grupie zaśpiewamy piosenkę w końcu opowiada ona o  nas wszystkich napisałam ją na początku roku jak leciałam samolotem do Buenos Aires.Kochanie nie stresuj się będziesz tam ze mną na scenie więc będzie dobrze :) 
Leon-Masz rację,dziękuje.Ale wiesz tyle publiczności aż nerwy zżerają :D Ale też nie mogę się doczekać wyjść na scenę i śpiewać i pokazać moją muzykę dla innych.
Violetta-Najbardziej nie mogę się doczekać tego momentu jak wyjdziemy tylko my sami na scenę i zaśpiewamy naszą piosenkę,którą napisaliśmy my ^_^
Leon-Właśnie to mnie podtrzymuje na duchu w tym koncercie heh,okej to ja uciekam muszę sobie fryzurę jeszcze zrobić ^^
Violetta-Uciekaj ty mój gwiazdorze ^^ To do zobaczenia kochanie !

Leon-Do zobaczenia... <3 

sobota, 4 października 2014

Rozdział 44 ,,Wyczuwam w tym wszystkim coś magicznego"

Francesca-Violu już jestem.
Violetta-Fran dobrze,że jesteś musimy porozmawiać ^_^
Francesca-Opowiadaj ^_^
Violetta-Nie uwierzysz co dziś otrzymałam.List ! List i w nim była kartka ale to nie była zwykła kartka była na niej piosenka.Strasznie piękna,wzruszyłam się czytając słowa piosenki i ona ma w sobie coś "magicznego" co sprawia,że ta piosenka staje się bardzo tajemnicza i przecudowna.Ale jest jeden znak zapytania w tym wszystkim bo nie wiem od kogo ta piosenka jest.Anonimowo dostałam i strasznie podoba mi się ta piosenka sama zobacz tekst piosenki.Z początku pierwsze co pomyślałam to,że mógł być to Leon ale stwierdziłam,że to nie mógł by być on bo nie miał czasu też na komponowanie i jest nie w jego stylu.

Francesca-O jejny ^_^ Faktycznie tekst ma głęboki...Strasznie dużo uczuć i pasuje do Ciebie.
Violetta-Jak to czytam to czuję jakbym sama to wszystko napisała,taka piosenka o mnie nie wiem jest mi strasznie bliska :") 
Francesca-Musimy się dowiedzieć poważnie od kogo ! Nie możemy tego tak zostawić bo piosenka jest wspaniała a jutro koncert o ja tyle emocji...
Violetta-Z tego wszystkiego o koncercie zapomniałam.Cały czas myślę o Leonie,teraz o tej piosence że nie wiem już o czym myśleć.Jutro wcześnie wstajemy i jedźiemy tam się uszykować kurde jaką andrealinę czuję :) Czuję tą tremę.Jak wchodzimy na scenę a tam tyle ludzi będzie czekało aby zobaczyć jak śpiewamy,kocham to tą andrealine podczas show.Okej Francesca idę już się położyć jestem na maxa zmęczona...
Francesca-A widziałaś się dziś z Leonem ?
Violetta-Dziś nie bo był zajęty.Miał wywiad w Fans Word z tego co słyszałam w telewizji to jakiś program,w którym kobieta rozmawia z młodą gwiazdą o jakimś specjalnym temacie,o życiu prywatnym program w którym pokazują nowe,młode gwiazdy :) Oglądałam Leona w telewizji i wypadł świetnie ^^ Spytali się go czy ma dziewczynę ! Heh i moje kochanie powiedziało prawdę,że ma :) Ale śmiesznie było jak spytała się babka jak długo jesteśmy ze sobą a jesteśmy od wczoraj heh :D  Okej dobranoc ^_^ Do zobaczenia jutro ^_^
Francesca-Dobranoc,karaluchy pod poduchy ! Hehe ^^
Leon-,,Podemos pintar colores al alma,podemos gritar y echh podemos volar sin tener alas ser la letra en mi cancion y tallarme en tu voz"... Jestem z Violettą nareszcie ! Powinienem się cieszyć a co ? A zamartwiam się jak głupi.Przecież ją zostawię,przecież wyjadę z tąd zostawiając ją samą.Bezemnie,całkiem załamaną,ona nie poradzi sobie z tym.Muszę coś wymyśleć ale nic się nie da.Ona z tego wszystkiego najbardziej ucierpi...A nie zasługuje na to.Kochana Violetto jakbyś mnie teraz słyszała i wiedziała jak bardzo cierpię wiadomością,że mogę Cię więcej już nie zobaczyć to serce mi pęka...Dobra idę się już kłaść,jutro koncert i muszę być pełny sił żeby zaśpiewać z Violettą ^^ Losie spraw tak,żeby Violetta na tym wszystkim nie ucierpiała tak mocno...

Rozdział 43 ,,Wywiad"

Francesca-Violu nic się nie stało nie wiem o co Ci chodzi naprawdę ja tylko jestem zaskoczona,że nagle tak zostaliście parą.Ciesz się teraz bo masz pewnie w sobie dużą radość i zasługujesz na szczęście nie musisz teraz być smutna lub zła.że nie wiesz czegoś ale niczym się nie martw ja naprawdę bardzo się cieszę ! Dobrze idź do Leona bo pewnie czeka za tobą.Leć już,widzimy się wieczorem w pokoju a jutro koncert więc nie powinnaś się denerwować Violu leć już serio.
Violetta-No dobrze już się jakoś uspokoiłam.Ale naprawdę nic się nie stało ? Bo wiesz czemu chcę wiedzieć ? Bo wtedy mogłabym coś jeszcze zrobić,naprawić tą złą wiadomość a tak to nic nie wiem i może dojść do czegoś złego a tak to można to zło powstrzymać.No to hej Fran i dzięki :) (Zadzwonię do Leona,muszę z nim porozmawiać,musi mnie swoim głosem uspokoić).
Violetta-Leon gdzie jesteś ?
Leon-Hej kochanie ^^ Słuchaj wyszła głupia sytułacja.Marrotti zorganizował dziś wywiad w Fans Word w takiej stacji telewizyjnej i będzie prowadzony ze mną wywiad i jestem właśnie przed salą i za 5 minut będzie wywiad.Dowiedziałem się o tym godzinę temu i szybko się uszykowałem i jestem gotowy a ty jak się czujesz ?
Violetta-Wywiad ? Ooo jak fajnie też bym chciała ^_^ To miłego dnia,jak ja się czuję ? Nie chcę nic ukrywać ale martwię się...
Leon-Czym ? Przepraszam już muszę wejść to narazie <3
Violetta-No narazie.
Emma Smitch-Zapraszamy,zapraszamy młodą gwiazdę ^^ 
Leon-Hehe bez przesady :) 
Emma Smitch-No to witamy ! Witamy na naszym pokładzie ^^ Mamy kolejnego uczestnika w naszym cotygodniowym Show ! Ja jestem Emma Smitch a to program,w którym odkrywamy nowe gwiazdy i dowiadujemy się o nich jak najwięcej ^^ Leonie jesteś uczniem prestiżowej szkoły muzycznej Studio On Beat,w którym odkrywa się talenty młodych ludzi w naszym programie odkrywamy młode gwiazdy i ty jesteś naszą nową ofiarą ^^ No więc Studio zorganizowało koncert aż w samym naszym wspaniałym mieście Nowym Yorku i przylecieliście tutaj z różnymi osobami,żeby dać wspaniałe Show ! Czy Show będzie dla nas super zabawą ? Myślisz,że będziemy się świetnie bawić ? ^^
Leon-Myślę,że tak.Mamy kilka piosenek,które zaśpiewamy na koncercie będzie przyjaźń,miłość,pewność siebie każdy znajdzie coś dla siebie :) 
Emma Smitch-A ty zaśpiewasz jakąś piosenkę ?
Leon-Tak ale nie sam,będzie to duet dwóch osób czyli ja i Violetta :) 
Emma Smitch-Zgaduje,że ta piosenka będzie o miłości ^^ Czy ty z Violettą jesteście razem ?
Leon-Hehe ale pytania :D No jeśli mam być szczery jesteśmy parą.
Emma Smitch-Ile już kręcicie ze sobą ? ^^
Leon-Jesteśmy ze sobą od wczoraj.
Emma Smitch-Aaaa czyli świeżo pieczone gołębeczki ^^ A powiedz nam jeszcze o czym jest piosenka ?
Leon-Piosenka opowiada o chłopaku i dziewczynie,którzy nie są ze sobą ale kochają się.Tęsknią za sobą bo mieli długą przerwę i opowiadają wszystko w piosence co do siebie czują.Jest to naprawdę piękna piosenka myślę,że każdemu się ona spodoba :)
Emma Smitch-No to dziękujemy za wywiad drogi Leonie ^^ Widzimy się już jutro na wielkim koncercie mam już kupione bilety dla całej mojej rodziny ! Mamy miejsca w pierwszym rzędzie i czuję,że będzie to wspaniałe przeżycie oglądając nasze młode gwiazdeczki ! ^^ Mam jeszcze prośbę mógłbyś nam zaśpiewać coś przed wielkim koncertem ? ^^
Leon-No pewnie :) "She Will Be Loved" Maroona 5 ^_^

piątek, 3 października 2014

Rozdział 42 ,,Tajemnicza piosenka"

Violetta-Dziewczyny pobudka ! ^^
Francesca-Kto nas budzi ?!
Violetta-Dziewczyny ja wychodzę więc zaopiekujcie się pokojem to hej.
Camila-O nie ! Tym razem nam się nie wymskniesz nie mówiąc dokąd idziesz i co wczoraj robiłaś z Leonem ^^
Violetta-Ech...Z Leonem ?
Camila-Doskonale Cię Violu widzieliśmy jak z Leonem byłaś w parku bo obok parku przejeźdżaliśmy Busem.Więc jak to było ? ^^
Violetta-Francesca nic nie mówiłaś Cami ?
Camila-O czym nie wiem ?!
Violetta-Bo ja jestem z Leonem od wczoraj zostaliśmy parą ^_^ !
Camila-AAAAAA ! Moja kochana Viola z Leonem o ja... !
Francesca-Hahahaha też się strasznie cieszyłam i zaskoczona byłam z drugiej strony.Okej my Violu z Cami idziemy do kawiarni to spotkamy się wieczorem w hotelu.
Violetta-Okej narazie :) (Strasznie się cieszę i Cami też ale Francesca wygląda jakby nie cieszyła się i jakby coś ją gryzło w tej sprawie...Może ja o czymś nie wiem.I coś ukrywa przedmną ale nie wiem sama po prostu nie będę o tym myślała.Nagle ktoś zapukał do moich drzwi,pobiegłam do drzwi zastałam w nich listonosza który dał mi list.Strasznie byłam ciekawa od kogo może być bo nie pisało więc chciałam zobaczyć co jest napisane na liście.Nie była to zwykła wiadomość były tam słowa.Słowa piosenki.Zaczęłam je czytać i nie mogłam przestawać je czytać były tak strasznie piękne i uczuciowie."Wiem,że istnieją elfy i wróżki.I że nie wolno przestać próbować.Nie zatrzymuj się niczego nie masz,a więc wzleć wyżej i patrz.Pódę tam gdzie wiatr wieje,dziś mówię to co czuję.To mój najlepszy moment i dokąd chcę idę tam gdzie mnie wiatr powieje,dziś mówię to co czuję.To mój najlepszy moment,by iść tam dokąd chce iść.I dokąd chce idę tam..." Nagle się zapatrzałem w tekst piosenki i nie mogłam oderwać od niej wzroku miała coś w sobie,coś "magicznego" była wyjątkowa.Ciekawi mnie tylko jedno od kogo może być.Może od Leona,napisał mi na początek naszego związku ^_^ Ale nie jest ta piosenka taka w jego stylu.On napisałby coś o miłości lub coś bardziej w stylu rockowego.Po takiej chwili spokoju wyszłam z hotelu.Cały czas miałam w głowie piosenkę nawet były do niej akordy do muzyki na fortepianie.Czyli była gotowa piosenka.Jest strasznie piękna ale od kogo ona może być ? Czuję,że na to pytanie znajdę niedługo odpowiedź.Zaczęłam myśleć o Francesce o tym co ukrywa i nie chce mi powiedzieć...Nagle zobaczyłam Francesca jak siedziała na ławce.Podeszłam do niej.
Violetta-Francesca to nie daje mi spokoju...Nie mogę przestać o tym myśleć.Kiedy mówiłam Ci o tym,że jestem z Leonem i że będę z nim na zawsze,że nic nas nie rozdzieli miałaś dziwną minę.Wyglądałaś na smutną o co chodzi ? Proszę powiedz mi,martwię się czuję że stało się coś o czym nie chcesz mi powiedzieć nawet jeśli to straszne i złe i nie mówisz mi dla mego dobra to naprawdę powiedz mi.Ze względu na wszystko czy się rozpłacze przez to,czy będę wściekła lub szczęśliwa powiedz mi.Chce poznać tylko prawdę,powiesz mi ?

czwartek, 2 października 2014

Rozdział 41 ,,I nic nas już nie rozdzieli..."

Violetta-Leon to jesteśmy już razem ? Tylko my ?
Leon-Tak,Violetta jesteśmy tylko my i kochamy się.Jesteśmy razem i nic nas nie rozdzieli kochanie.
Violetta-"Kochanie" ^_^ Pięknie to mówisz,tego mi brakowało od dawna bardzo.
Leon-"Chcę Cię przytulić"
Violetta-"Chcę pocałować"
Violetta i Leon-"Chcę Cię mieć blisko siebie,miłość jest silnym uczuciem a to co czuję to miłość"
Violetta-Dobrzeeee ! ^_^ Coraz lepiej nam ta piosenka wychodzi
Leon-Nasza piosenka * <3
Violetta-Nasza <3
Leon-Kocham Cię <3
Violetta-Leon zostałabym ale się strasznie śpieszę.Musze pogadać jeszcze z dziewczynami a wogóle nie miałam okazji.I muszę im coś opowiedzieć więc do zobaczenia ^_^
Leon-Chcesz im pewnie opowiedzieć co między nami wczoraj zaszło prawda ? ^^
Violetta-Nie prawda ! :D  Okej hej ale jesteśmy razem tak ? 
Leon-Tak Violu powiedz już dziewczynom ^^
Violetta-No ej ! Bo dostaniesz ! :D
Leon-No już leć ^^ -Nareszcie ! Tak,tak,tak ! Wreszcie początek "życia królewny" się rozpoczęło.Królewicz wyzwolił swą królewnę z samotności i bólu i będą żyć długo i szczęśliwie.

Violetta-Dziewczyny już jestem.
Francesca-Violu gdzieś ty była ? 
Violetta-Kochana nie zgadniesz nigdy ! Ja i Leon porozmawialiśmy i wyznaliśmy sobie wszystko co do siebie czujemy ! Okazało się,że on mnie zawsze kochał i nigdy nie przestał kochać,cały czas kochał ! I jesteśmy razem powiedział,że nic nas nie rozdzieli i zawsze będziemy tylko my.Czemu masz taką dziwną minę ? Nie cieszysz się ?
Francesca-Co ? Jasne,że się ciesze kochana gratuluję ! Na ten związek wszyscy czekaliśmy.My wszyscy wiedzieliśmy,że ty i Leon się kochacie tylko trzeba było porozmawiać i byście o tym wiedzieli co teraz wiecie wiedzieli wcześniej.Ale powiedział,że nic was nie rozdzieli ?

Violetta-No tak powiedział a to coś złego ? Francesca powiedz prawdę ! O co chodzi ? Masz smutną minę a wiem,że normalnie skakałybyśmy z radości a masz dziwną minę co się stało ?
Francesca-Nic się nie stało Violu strasznie się cieszę tylko chodzi o to że denerwuję się przed tym koncertem no wiesz już za 2 dni i tak się boje...
Violetta-Aaaa i się denerwujesz tak ? Wiesz nie mówisz zbyt przekonująco ale niech Ci będzie :) Okej ja idę spać jestem zmęczona...Tyle się dziś wydarzyło,że teraz potrzebuje dużego snu.Dobranoc ^_^
Francesca-Dobranoc. 

Obserwatorzy

Archiwum