piątek, 4 lipca 2014

Rozdział 8 ,,Jestem przy tobie zawsze rozpromieniona"

Leon-Violetta na prawdę nie musiałaś przyrządzać niczego,na prawdę :) 
Violetta-Leon no już,jedz :D Ej to nic wielkiego,zrobiłam bo chciałam się jakoś odwdzięczyć tobie za wczoraj.Przecież mogłeś powiedzieć Antonio,że ja też się uśmiechałam do Ciebie a tego nie zrobiłeś,byłeś kochany i zawsze taki jesteś dla mnie,więc ja też coś chciałam od serca zrobić i przyrządziłam takie kanapki ja raz sobie je zrobiłam z Olgą to są takie nasze najlepsze ^_^ Okej to ja już sobie pójdę Leon bo zaraz masz zajęcia a ja pójdę komponować moją piosenkę jest nieskończona jeszcze 
Leon-Hehe Violetta :) Dzięki po zajęciach na pewno zjem bo nie mogę się doczekać jak smakują nie dostałem jeszcze nigdy od nikogo kanapek,no super a o czym jest piosenka ?
Violetta-O powrocie o wszystkim co razem przeżyliśmy z przyjaciółmi,to piosenka o wszystkich o tym co razem przeżyliśmy,co zdobyliśmy i po wakacjach znów się razem spotykamy :) -Leon cały czas się do mnie uśmiechał,miał piękny szczery uśmiech podobało mu się pewnie ta smaczna niespodzianka ode mnie ^_^ Cały czas na siebie patrzyliśmy ze zdumieniem słyszałam w tle w głowie melodię "Podemos" to niesamowite jak bardzo do siebie pasujemy względem charakteru i cech,obaj lubimy to samo jest moim przyjacielem takim bardzo dobrym przyjacielem,którego kocham.
Leon-Pewnie musi być piękna i rytmiczna,może po lekcjach byś mi zaśpiewała ? :)
Violetta-Wiesz mogłabym... :D  Ale to bym musiała zdążyć bo nie mam dokończonej drugiej zwrotki ale zapewniam Cię,że zaśpiewam bo praktycznie jak się przyłożę to szybko ją skończone i będziesz mógł ja wysłuchać bo mi się podoba :) Jest rytmiczna,pobudzająca do śpiewania,tańca i radością która siedzi w nas przed dwa miesiące nie widzenia się w niej wszystko jest w piosence jest wszystko co przeżyliśmy i wszystko to powraca codziennie.Okej ja lecę Leon to hej widzimy się potem :)
Leon-Cześć księżniczko :) -Powiedziałem chyba to zbyt gwałtownie.Violetta pomyśli,że jestem idiotą mówiąc tak do swojej przyjaciółki,kurde oby się na mnie przez to nie obraziła.
Violetta-Cześć Leon :) -Jak powiedział do mnie "księżniczko" zanieśmilł mnie,powiedział to tak ładnie tak uczuciowo odwróciłabym się do niego i pobiegła prosto w jego ramiona ale tak nie zrobiłam i wyszłam z uśmiechem na twarzy z klasy i udałam się do pustej klasy i zaczęłam grać.Wychodziło mi całkiem dobrze,muzykę miałam i wszystko było zapięte na ostatni guzik ^_^ Po godzinie próby wszedł do klasy Leon ^_^


Leon-No cześć,już skończyłem zajęcia Pablo powiedział żeby każdy coś zaśpiewał na dobry początek dnia,postanowiłem że zaśpiewam "Vor Por ti" więc spoko było ^_^ Ej co tak ciągle na mnie patrzysz i się uśmiechasz coś zrobiłem ? :D -Jak na niego patrzałam on był taki radosny,ucieszony i cały czas w myśli miałam jak Leon do mnie powiedział "księżniczko" był taki cudowny ^_^
Violetta-Nie,nic nie zrobiłeś tylko jesteś strasznie słodki jak tak się uśmiechasz... :D Wiesz co Leon mam piosenkę jest już całkowicie gotowa ^_^ Chcesz zobaczyć ? ^_^
Leon-No jasne pokarz :) Ej zmieniłbym te słowa zobacz,pozmieniałbym tylko te dwa wersy co ty na to ?
Violetta-Ej dobry pomysł,Leon genialne super będzie wielka bomba teraz ! ^_^ 
Leon-A wiesz co jeszcze dodam ? Że ta piosenka jest cudowna zobaczyłem tam te linijki wszystko te zwrotki są super strasznie rytmiczne gratuluję ej widzę już dziewczyny Fran i Cami zobaczyłem,że są w głównej sali bo zaczynają się zajęcia i może byś chciała zaśpiewać nam teraz ? 
Violetta-No nie wiem,no troszkę się wstydzę no nie wiem czy jest wystarczająco dobra żeby pokazywać ją innym.Ona jest tylko moja taka no nie wiem ale ona mówi o nas wszystkich,może warto by pokazać innym ? No dobrze to chodźmy :) -Udaliśmy się z Leonem do głównej sali.Leon porozmawiał z Pablo i Leon nalegał Pablo żebym zaśpiewała dla wszystkich tą piosenkę.Kiedy Pablo się zgodził a zrobił to natychmiast po tym jak zaczęłam się uśmiechać do Leona a jak Pablo się zgodził zaczęłam klaskać rozpromieniona do Leona :D Udałam się na scenę,wzięłam mikrofon i zaczęłam śpiewać.Czasami podczas piosenki skierowałam twarz w stronę Leona ^_^


Hoy somos tantos, hoy somos más
Hoy más que nunca puedo volar

Todo vuelve a comenzar
Juntos, sin mirar atrás
Siente, sueña como yo
Vive, tu destino es hoy

Sabes, cuál es la verdad
Es el latido de tu corazón!
Sabes que lo puedes escuchar!
Junto al mío





Jak skończyłam śpiewać zostałam nagrodzona moimi pierwszymi oklaskami w tym roku.Zbiegłam ze sceny,Leon się uśmiechnął do mnie a ja szczęśliwa zaczęłam chodzić po całym Studio ^_^ Udałam się do pustej klasy i szczęśliwa zaczęłam znów śpiewać moją piosenkę ^_^

wtorek, 1 lipca 2014

Rozdział 7 ,,Mam dla Ciebie niespodziankę"

Szliśmy z Leonem do pokoju nauczycielskiego spodziewając się tam naszego dyrektora Antonio i czekaliśmy na uwagę od dyrektora.Zapukaliśmy do drzwi powiedział nam "wejść proszę".Weszliśmy i zaczeliśmy mówić co sie wydarzyło na zajęciach,ja zaczęłam mówić
Violetta-Antonio,przysyła nad Gregorio
Antonio-W jakiej sprawie ? -Antonio uśmiechnął się niespodziewał się,że przyszliśmy bo przeszkadzaliśmy w prowadzeniu lekcji
Leon-Nie,Violetta ja powiem :) No bo ja uśmiechałem się do Violetty i ją rozpraszałem podczas próby tańca i Violetta nie mogła się przezemnie skupić i przysłał nas Gregorio przez to.
Antonio-Wy moi uczniowie mówicie,że przeszkadzaliście w lekcji ? To niemoże być prawda,że aż przysłał was Gregorio.No ale powinniście dostać oboje karę ale Leon wytłumaczył,że jego wina to Violetta możesz iść już spokojnie do domu a o Leona się nie martw :) Leon nie chce być nie miły ale pewne zasady panują a wiem,że ty jesteś profesjonalnym,uzdolnionym uczniem i takie rzeczy się nie zdażają wiem nie chce dać nic surowego więc postanowiłem,że po lekcjach będziesz pomagał panu woźnemu sprzątać korytarz.
Leon-No dobrze,okej :) -Nie wierzę,że Leon był aż taki miły i powiedział że to on puszczał uśmieszki w końcu ja też to robiłam a on powiedział tylko o sobie.Jest kochany ale nie wiedziałam co mam mu powiedzieć jak brał tą winę to wszystko na siebie murowało mnie jak dodawał kolejne słowa,że tylko on rozpraszał to co chwile bardziej mnie murowało.Widać było,że mu na mnie jeszcze zależy.Już skończyły się zajęcia pożegnałam się z Leonem i Antonio i udałam się w stronę domu.Musiałam jeszcze porozmawiać z Angie o wszystkim.Kiedy miałam wejść po schodach zatrzymał mnie tata 

German-Violetta chciałbym Cię przeprosić za dzisiaj.Chyba zbyt gwałtownie to wszystko potraktowałem i licze,że wyabczysz mi to zachowanie -Nie liczyłam na jego szczere przeprosiny po tym co mi zrobił.Myślałam,że da mi karę lecz on rozumie może Angie mu powiedziała bardziej wyjaśniając sytułację no ale widział mnie prawie całującą więc trochę w tej kłótni miał swoje racje.
Violetta-Tato ja też Cię przepraszam.Zobaczyłeś mnie prawie całującą się na scenie,ale wiedz że nie chciałam jego pocałować.Tato rozmawiałeś z nim ? Z Diego ?
German-Tak dostał poważną lekcje dobrego zachowania i mam nadzieję,że da Ci spokój ja k nie jego rodzice będą mieli poważną rozmowę ze mną.
Violetta-Och tatusiu kocham Cię <3 Nie chec się od Ciebie oddalać i kłócić przez kogoś przepraszam Cię,idę już do swojego pokoju jestem zmęczona po tym wszystkim.Muszę odpoczać i widzimy się rano tato cześć :) -Weszłam do swojego pokoju jeśli miałam opisać dzisiejszy dzień co się dziś wydarzyło to chciałam zacząć od tego,że dziś pogodziłam się z Leonem.I także zakończyłam ostatecznie sprawę z Diego ! Ten idiota chciał mnie pocałować chciałam go sprawdzić zbliżając się też i dając sygnał na pocałunek tacy ludzie jak on nie mają za grosz wstydu :/ Nie rozumiem tego co się dzieje,są we mnie tyle emocji jak gadam z Leonem że nie potrafię tego opisać co się dzieje.Kocham go i zrobię wszystko,żeby było nam razem dobrze jako przyjaciele :) Ale w głębi chcę czegoś więcej szkoda tylko,że nie mam odwagi z nim porozmawiać o tym.Zamknęłam pamiętnik i mocno przytuliłam i zamknęłam oczy i się położyłam i zasnęłam.Na zajutrz zapukał do mojego pokoju Federico


Federico-Hej Violu śpisz ? ^_^
Violetta-Akurat ocierałam oczy Fede,ej która godzina ? 
Federico-9 nad ranem za 2 godziny masz zajęcia ja właśnie muszę wychodzić bo zaraz moje się zaczną ja muszę być jeszcze wcześniej u Marrottiego bo nagrywamy "Ti Credo" na moją płytę :) 
Violetta-Wiesz co ... :D Chyba zaraz się ubiorę i szybko polecę do Studia,bo Leon ma dziś zajęcia o godzinę wcześniej niż ja i zrobiłabym mu niespodziankę i jeszcze zanisołabym mu drugie śniadanie kanapki z serem i pomidorem tak jak on to lubi ^_^
Federico-A pogodziliście się już ? 
Violetta-Tak Federico a muszę mu się jakoś odwdzięczyć za to co on wczoraj zrobił.Bo zwalił winę na siebie pamiętasz jak wczoraj Gregorio nas do dyrektora kazał iść ?
Federico-Hahha jasne,że pamiętam tej akcji nie da się zapomnieć i waszych min haha :D
Violetta-Federico... ! :D To nie było śmieszne haha :D Ej ale poważnie za to muszę mu się odwdzięczyć bo powiedział,że to on puszczał dla mnie uśmieszki a ja za to byłam nieskupiona przez niego tak powiedział i on jest moim przyjacielem muszę mu się odwdzięczyć ^_^
Federico-Ej to całkiem nie głupi pomysł Violu,na prawdę świetnie to zrób tak,przygotuj najlepsze kanapki jakich jeszcze nigdy nie zrobiłaś i idź do Studia i zanieś mu je wierzę,że bardzo mu się spodoba taka niespodzianka ^_^ Zostałbym jeszcze ale muszę lecieć sprawy wzywają hehe ^_^ Narazie Violu widzimy się w Studio narka ^_^ -Kiedy Federico wyszedł ubrałam się szybko poleciałam do kuchni i zaczęłam przyrządzać kanapki do Leona,myslę że spodoba mu się i będą mu smakować :D Kiedy je zrobiłam i zapakowałam do torebki a na niej napisałam "Dla Ciebie" .Poszedłam do Studia,zauważyłam ze Leon gra w sali muzycznej na keybordzie.Poszłam do niego najpierw jak mnie zobaczył od razu się uśmiechnął na mój widok ^_^


Violetta-Cześć Leon ^_^ Chciałabym Ci podziękować za wczoraj bo zwaliłeś niepotrzebnie winę na siebie i musiałeś sprzątać po lekcji :/
Leon-Ej spoko,nie ma sprawy nawet fajnie było haha :D
Violetta-Chciałam się jakoś odwdzięczyć za to i mam dla Ciebie niespodziankę przygotowałam dla Ciebie kanapki ^_^ Gwarantuje,że są pyszne i będą Ci smakować :D Na torebce pisakiem napisałam,że to dla Ciebie i myślę że Ci będzie smakowało :)

Rozdział 6 ,,Dziękuje,że mnie zrozumiałeś"

Z Diego śpiewało się nawet całkiem fajnie kiedy się do mnie zbliżył również z wargami wiedziałam,że on chce mnie pocałować i uległam mu czułam się w takim lekkim morzu muzyki po tym co razem zaśpiewaliśmy.Wszyscy się na nas patrzyli i kiedy bym się pocałowała wszedł do sali tata.Zapomniałam,że wysłałam mu sms'a i przyszedł mnie odebrać i zobaczył to wszystko wiedziałam,że wyrządzi mi potworną awanturę przy wszystkich jak zaczął wielkim krzykiem swoim,żebyśmy przestali
German-Violetto idziemy do domu ! 
Violetta-Tato,tato to nie tak jak myślisz ! -Próbowałam mu wytłumaczyć ale on dokładnie widział to co wszyscy widzieli i wiedziałam,że tata ma rację po tym jeszcze bardziej nie nawidziłam Diego ! przez niego są same problemy i postanowiłam,że nawet nie będę mu spoglądać w te jego oczy ten idiota chciał mnie pocałować ! Ja specjalnie mu się dałam pocałować też pod względem,żeby sprawdzić czy on mnie pocałuje ale jakby był już blisko pocałunku strzeliłabym mu prosto w twarz ! Ale teraz tata jest innego zdania i zobaczył mnie prawie całującą się na scenie no po prostu bomba.
German-Nie obchodzi mnie nawet to co masz do powiedzenia Violetto idziemy i to natychmiast do domu i nigdzie dzisiaj na pewno się nie wybierzesz ! -Krzyczał całym głosem przy wszystkich.Nie dosyć,że narobił mi wstydu to jeszcze krzyczy na mnie nie chcąc żadnych moich wyjaśnień.Na szczeście kiedy byliśmy już przy drzwiach weszła Angie
Violett-Angie,Angie,Angie tata chce mnie zabrać do domu bo widział mnie jak prawie całowałam się z tym durniem co Ci dziś o nim opowiadałam to Diego tak się nazywa i nie chciałam go pocałować to Diego i tata teraz drze się przy wszystkich narobił mi siary to jeszcze nie chce mnie wysłuchać ... :( -Mówiłam to z smutnym wyrazem twarzy już krzyczałam na tatę nie chciał mnie wogóle słuchać łapałam się za głowę nie wiedziałam co mu mam powiedzieć ale on widział co widział ale chociaż te wyjaśnienia...
Angie-German,Violetta nie chciała pocałować tego chłopaka ! To ten chłopak chciał pocałować ją a ona chciała tylko sprawdzić jakim idiotą on będzie jak ją pocałuję i nie dałaby mu się Violetta pocałować,rozumiesz ?
German-Violetta czy to co mówi Angie to prawda ? Nie chciałaś go pocałować ?
Violetta-Tato nie chciałam uwierz ! Ten idiota narobił mi problemów tylko jak chcesz zrób tato coś dla mnie i porozmawiaj z nim ja muszę iść i wszystko na spokojnie przemyśleć.Angie dziękuje wrócę za nie długo,tato przepraszam. :(
German-No już dobrze :) Przepraszam,że tak nakrzyczałem ale myślałem że chciałaś się w tym wieku już całować z tym małolatem. -Tata objął mnie pod ramię i pogłaskał po głowie i dał buziaka na pożegnanie i chciałabym,żeby tata porozmawiał z Diego,żeby ten dał mi spokój.Byłam w takich emocjach,że nie umiałam opisać ale wszystko dobrze się skończyło sprawa,po sprawie a została mi tylko sprawa z Leonem który wogóle nie chce mnie słuchać.Znów jak o tym myślę,że on był dla mnie taki miły i ten Diego ! I jak wszystko się zepsuło zawsze leci mi łza myśląc o tym.Usiadłam na ławce przy wielkiej wierzbie miałam czas,żeby sobie przemyśleć pewne sprawy np.taką,że już Leon wogóle mnie nie lubi.Minęło około godziny,wspominałam wcześniejszy rok i wszystkie miłe chwile spędzone z Leonem.Brakowało mi pocałunków,przytulenia,obejmowania,wsparcia jestem tylko dziewczyną która potrzebuje miłości postanowiłam,że po wejściu do Studia od razu rzucę się dziewczynom i razem,wspólnie coś zaśpiewamy musimy spędzać najlepsze chwile w Studiu ^_^ 

Kiedy weszłam do Studia nie mogłam znaleźć dziewczyn.Szukałam ich i szukałam przeszukałam wszystkie sale i nic została mi tylko sala od muzyki kiedy weszłam spotkałam w niej stojącego na przeciwko mnie Leona od razu nic nie powiedziałam tylko się lekko uśmiechnęłam i rzuciłam w ramienia.Nie obchodziło mnie nic.Nawet to co powie Leon tylko chciałam jego ramion i bliskości,którą zawsze mi dawał.
Violetta-Leon ja...Przepraszam Cię za to,po prostu bardzo potrzebowałam twojego objęcia i jest mi źle z tym co się stało wczoraj i co teraz czujesz.Przemyślałam pewne sprawy i wiem,że mnie wogóle nie lubisz pomimo,że nic nie zrobiłam to wiem że mnie wogóle już nie chcesz i postanowiłam,że dam Ci spokój ode mnie bo tak będzie lepiej dla nas obojga.Ale wiedz,że bardzo zależy mi na naszej przyjaźni,to hej :)
Leon-Violetto... Ja również coś przemyślałem.I nie mam co Ci wybaczać po prostu jak widzę Cię z kimś innym jako ktoś ważny dla Ciebie ja staje się zazdrosny i z tąd ten mój humor nie powinno tak być :) Wiem,że Ci na mnie zależy i mi na tobie też ponieważ od zawsze byłaś dla mnie kimś ważnym i nie masz się już o co martwić po prostu zapomnijmy o tej sytułacji :D Chodziło tylko tutaj o moją głupią zazdrość i widziałem,że się martwisz,że płaczesz,że przyszłaś sprawdzić aż na Moto-Crosach,owszem nie jest łatwo tak o tym zapomnieć ale jesteśmy przyjaciółmi no i możesz mieć kogoś jesteśmy tylko przyjaciółmi :) :D 
Violetta-Leon dziękuje,że mi wbaczyłeś,że starasz się o tym zapomnieć jesteś super :D Ej chodźmy po raz pierwszy mogę się na 100% cieszyć dniem :D
Leon-I przepraszam,bo nieoptrzebnie aż tak mocno to wszystko przejąłem
Violetta-Nie przepraszaj.Nie masz za co to tylko tamty Diego tata dziś z nim porozmawia i da mi spokój i licze na jego przeprosiny albo nawet ich nie chce są niepotrzebne jak dla mnie od jego ust.Leon chodź mamy zajęcia :D
Leon-Z Gregorio co nie ? :D
Violetta-Niestety :/ Ale będą fajne możesz mi zaufać haha ^_^ -Leon tak ślicznie się uśmiechał jak zawsze dobrze,że mi wybaczył i sam wybaczył tej sytułacji i znów mogliśmy wszystko zacząć od początku.Kiedy się przebraliśmy w swoich szatniach udaliśmy się na zajęcia i przećwiczaliśmy nową choreografię Gregoria i często my z Leonem myliliśmy kroki bo puszczaliśmy sobie uśmiechy ^_^ To była najlepsza lekcja z Gregorio ^_^ Aż w końcu Gregorio nie wytrzymał i spojrzał na mnie i powiedział "Stop" i rzucił swoją piłęczką o grający sprzęt muzyczny.I kazał mi się wytułmaczyć a ja nie wiedziałam z początku co powiedzieć ale czasami się śmiałam bo myślałam o Leonie a on patrzył na mnie i się uśmiechał ^_^


Gregorio-No panno Castillo proszę się tłumaczyć dlaczego mylisz kroki i robisz ze mnie idiotę ?! Proszę się wytłumaczyć !
Violetta-No bo...No ja,no...Gregorio...
Gregorio-Panie Gregorio jak już !  ^_^
Violetta-Bo ta choreografia nie jest wcale taka łatwa i prosta za jaką się wydaje i...
Gregorio-I chcesz mi wmówić,że nie umiałaś dobrze tańczyć tak ?!
Violetta-No tak. 
Gregorio-Panie Castillo wraz z Leonem Verdasem proszę opuścić te pomieszczenie i udać się do pokoju nauczycielskiego i powiedzieć co robliście na zajęciach i odbiorą was wasi rodzice.Tyle mam do powiedzenia,dziękuje do widzenia. -Nie umiałam być poważna przy Gregorio w 100% jak zawsze bo cały czas uśmiechałam się z Leonem i chyba nakręcaliśmy tym coraz bardziej Gregorio.Kazał nam się udać do Antonia więc wyszliśmy z sali tańca i udaliśmy się prosto do pokoju nauczycielskiego

Obserwatorzy

Archiwum